• literatura kanadyjska

    Opowiadania niebanalne

    Prawdę mówiąc miałam sobie odpuścić recenzję tej pozycji. Po pierwsze nie bardzo wiedziałam co napisać, gdyż przemyśleń po lekturze brak, a po drugie nie chciałam dokonać przez przypadek profanacji dzieła jednej z najwybitniejszych współczesnych pisarek. Ale skoro powiedziało się „a”,…

  • literatura włoska

    Studium samotności

    Miałam ogromny apetyt na „Samotność liczb pierwszych” Paolo Giordano. Wiedziona pochlebnymi recenzjami pokładałam wielkie nadzieje w tej książce. Potem kiedy zaczęłam czytać do ostatniej kartki liczyłam, że mimo wszystko nie zawiodę się Bohaterami powieści Giordano są Mattia i Alice. Dwie…

  • literatura amerykańska

    Nostalgia anioła

    Upolowanie tej książki graniczyło z cudem, ale udało się. A wszystko zaczęło się od tego, że bardzo chciałam zobaczyć film nakręcony na podstawie tej książki. A skoro film mam, to wypadało najpierw przeczytać książkę. „Nostalgia anioła” Alice Sebold, bo o…

  • literatura norweska

    Pieśń o Elvirze

    Mimo mojej słabości do skandynawskiej literatury, długo zabierałam się za recenzję tej książki. Chyba dlatego, że o wiele łatwiej pisze mi się o książkach, które mają wątek przewodni, historię mającą wyraźny początek i koniec. Powieść Selmy LOnning AarO jest kompletnie…

  • literatura francuska

    Opowieść o przeznaczeniu

    Wrócę po ciebie – jest jak dotąd ostatnią powieścią Musso przetłumaczoną na język polski. Powieścią, która dla mnie była okazją do spotkania z prozą francuskiego pisarza po raz drugi. Mówi się, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze, bo zwykle to ono…

  • literatura francuska

    Niezwykły świat Musso

    „Ponieważ cię kocham” Guillaume Musso wpadało mi w ręce dwukrotnie, więc trochę nie miałam wyjścia i kiedy po raz drugi jako pierwszą książkę z księgarnianej półki wyciągałam właśnie tą, musiałam w końcu ulec. Za każdym też razem, gdy udaję się…

  • literatura polska

    Grochola na bis

    Pierwsza recenzja miała być o zupełnie innej książce, o tej – zanim zaczęłam ją czytać – miałam nawet nie pisać. „Zielone drzwi” miały być przerywnikiem, lekturą łatwą, lekką i przyjemną. Z takim zamiarem szłam do księgarni, chciałam złowić strawne czytadło…